Podziel się z Innymi

Niższe i Wyższe Kopie Naszych Świadomości


Jesteśmy Wszechświatem swoich niższych kopii. Każde nasze doświadczenie fizyczne jest przenoszone do ich rzeczywistości i przetwarzane jako doświadczenie mentalne w zróżnicowanej postaci - na przykład deja vu lub przebłysku wizyjnego. Na tej samej zasadzie każde nasze doświadczenie mentalne to doświadczenie fizyczne naszej Nadświadomości.

Jesteśmy swoistymi przedziałami czasoprzestrzeni. Im wyższy stan emocjonalny, im wyższe wibracje, tym wyższą naszą kopią świadomości jesteśmy. Im niżej spadamy, tym niższej kopii sięgamy, ale jednocześnie poprzez uprzednie wywyższenie świadomości przed upadkiem na stałe wywyższyliśmy świadomość naszych podświadomości. Wygląda to jak nieustannie poruszająca się, ale jednocześnie stojąca klisza. Dany stan emocjonalny, który odczuwamy, to określona czasoprzestrzeń naszych wszystkich kopii. Różnią się one od siebie jedynie proporcją zestawienia ciemności z jasnością (nasze wyższe świadomości doświadczają proporcjonalnie więcej Światłości od nas w danym momencie w czasoprzestrzeni).



(Wizualizacja na obrazku poniżej)

NIŻSZE I WYŻSZE KOPIE NASZYCH ŚWIADOMOŚCI - Wizualizacja

Tak samo jest z zawartością danej energii archanielskiej w anielskim bycie. Na przykład: kopia archanioła Michała - 100% nie ma tyle mądrości, co kopia świadomości Rafaeli - 100%. Rafaela 100% nie ma tyle szybkości, co Michał 100%.
Zwizualizować można to sobie wyobrażając sobie jednostkę - konkretną kopię świadomości - jako pasek o konkretnym poziomie zawartości danej energii (jak w grach). „Pasków” takich, czyli czasoprzestrzeni istnienia, jest nieskończenie wiele, układają się one jedna pod drugą, nachodzą na siebie, przenikają się.

Nasza rzeczywistość/życie skonstruowane jest tak, aby jednostka doświadczająca była zawsze głównym bohaterem i wygranym symulacji, w której żyje. Każda poboczna osoba/program jest przypomnieniem tego, co zapomnieliśmy z poprzednich doświadczeń lub nauczycielem nowych umiejętności - fizycznych oraz percepcyjnych. W realistycznej symulacji zwanej „życiem” chodzi o to, aby grać w tym świecie główną rolę i posiadać świadomość, że to TY jesteś najważniejszy, najszczęśliwszy i najlepiej ustawiony w swojej rzeczywistości. Każda oddzielna od nas forma/program ma swoje własne „główne” oprogramowanie, w którym doświadcza dokładnie takiej samej ważności, jak my w tym samym czasie w swoich oprogramowaniach, a jej główna powłoka, z którą obcujemy, jest tylko fragmentem, odbiciem jej prawdziwej Istoty. Można powiedzieć, że każda Istota jest podsystemem głównego procesora, a zatem najwyższej Świadomości (która również nieustannie się przekopiowuje i rozrasta, procesowi temu nie ma końca). W efekcie kiedy porównamy do siebie sytuację każdej doświadczającej Istoty z uwzględnieniem powyższych danych, zobaczymy, że każdy jest jednocześnie najbardziej wyjątkowy i zupełnie taki sam/identycznie istotny, jak inni.

Serafin J. 

Wróć do Nawigacji

O Czasie, Materii I Misjach Dusz


Im wyższa świadomość, im wyższy „świat” lub czasoprzestrzeń, tym większa częstotliwość wibracji, a zatem szybszy upływ czasu. Czas to szybkość i częstotliwość następowania wydarzeń, czyli rozszerzania świadomości. Dlatego właśnie dzieciom czas niesamowicie się dłuży, a z biegiem lat płynie coraz szybciej - jest to związane z rozciągnięciem kanału Postrzegania.

Materia, objętość i przestrzeń to iluzja. Im niższe mamy wibracje, tym więcej w nas postrzegania materialnego, a zatem wizualizowania oraz uświadamiania sobie Materii. Fizyczność nie istnieje u początku Stworzenia, w Najwyższej Świadomości - tam wszystko jest „myślą”, czymś nieokreślonym. Nie jesteśmy w stanie tego zobaczyć, ponieważ nasz umysł ograniczony jest do postrzegania Materii, w której żyje.

Jeżeli Materia naprawdę istnieje tak realnie, jak ją postrzegamy, to po co istnieją misje Dusz?

Schodzimy tu po to, aby zmieniać rzeczywistość dla innych Istot, a zatem innych części Siebie, aby szybciej wybudzić się z iluzji odrębności i Zjednoczyć w Miłości. Dla Duszy prawdziwie świadomej życie samo w sobie pozbawione jest sensu, ponieważ wie ona, że całe to życie w Materii, które stworzyliśmy z poczucia przymusu, lęków i zapomnienia, jest iluzoryczne. Zostajemy tutaj tylko dlatego, że mamy misję podnoszenia Świadomości innych Istot. Tylko z tego powodu Dusze świadome schodzą w Materię. Nieświadomi nakładają sobie sztuczny program iluzji życia i inkarnują, ponieważ nadal tkwią w błędnym przekonaniu, że tak właśnie musi być.


W skrócie:
Większa częstotliwość wibracji = szybszy upływ czasu = więcej postrzegania duchowego, mniej materialnego = rozszerzenie Świadomości.

Serafin J.

Wróć do Nawigacji

Jedność z Najwyższą Świadomością Wszechświata


Najwyższym celem wszystkich Istot jest osiągnięcie duchowej i poglądowej jedności ze Źródłem/Najwyższą Świadomością Wszechświata. Dokonać może się to jedynie poprzez najgłębszą Mądrość - bo w Mądrości wszystko ma tylko jedno rozwiązanie, każda sytuacja wydarzyć się może tylko w jeden, określony sposób i oceniona zostać przez prymat jednej świadomości (a więc w jeden sposób). Jest tak, ponieważ w Jedności wszyscy myślą jednako, nie ma różnicy poglądów, nie ma żadnych podziałów. 

Każdy podział to iluzja, ułuda. Jeżeli coś różni się od czegoś w naszym postrzeganiu - jest to sztuczne, nieprawdziwe i nienaturalne, przekształcone przez ludzki system narzucony z niskiej świadomości. 


Ludzki umysł nie jest w stanie wyobrazić sobie Jedności, istnienia tylko jednego bytu/energii. Mózg podpowiada nam, że musi istnieć coś „poza”. Człowiek nie jest w stanie poznać pełnej perspektywy Jedności w Istocie. 


Serafin J.

Wróć do Nawigacji

Myśl w formie słownej


Na planie duchowym nie istnieje coś takiego, jak myśl w formie słownej. Czy pamiętacie, w jaki sposób myśleliście jako dzieci? Czy od razu posługiwaliście się słowami w Waszych Umysłach, czy może raczej pełnymi pojęciami, obrazami, wiedzą w czystej postaci?
Pamiętam doskonale, kiedy zauważyłem, że moje procesy myślowe zmieniły się diametralnie. Zdarzyło się to relatywnie późno, ponieważ dopiero w szkole podstawowej, jakiś czas po Pierwszej Komunii Świętej, w której miałem obowiązek uczestniczyć. Powiedziałem wtedy do mojej Mamy: „Mamo, a czy ty też słyszysz taki męczący głos w głowie?” - popatrzyła na mnie z trudnym do opisania, bardzo złożonym wyrazem twarzy, który najprościej mogę określić jako wyrażający pobłażliwość i zdziwienie. „Oczywiście”, powiedziała, jakby była to najzwyklejsza na świecie sprawa, i wróciła do swoich codziennych zajęć. Dla mnie było to coś nowego, diametralnie innego od tego, co do tej pory znałem. Poczułem, jakby na moją głowę, na moją przestrzeń Siebie, nałożona została pewnego rodzaju forma, klatka, która ograniczyła moje postrzeganie do jednowymiarowych, pustych słów. Od tamtej pory każda myśl wymagała ode mnie ogromnego nakładu energii i powodowała szybkie przemęczenie mózgu, które odczuwałem w sposób fizyczny. Muszę napomknąć, że odkąd pamiętam umysł mój posiadał umiejętność kojarzenia ze sobą wielu odczuć zmysłowych, a zatem dźwięk kojarzyłem z obrazem, zapachem, charakterem, wydarzeniem. Każda litera ma swój własny kolor i wibrację, im więcej liter, tym bardziej złożony obraz maluję oczami Duszy. Muszę przyznać, że z powodu inności przetwarzania bodźców zewnętrznych miałem trudności w „normalnym” funkcjonowaniu w społeczeństwie. Przykładowo ciężko było mi ubrać swe myśli w słowa (swoją drogą przyznaję, że jest tak do tej pory, ciężko pracuję nad napisaniem tego posta    ponieważ obraz, który widziałem, był zbyt głęboki i złożony, aby mogły go wyrazić wraz z całym nakładem emocji, jaki odczuwałem. Kiedy imię nowo poznanej osoby nie współgrało z kolorem jej osobowości, ciała fizycznego oraz Duszy, nie byłem w stanie go zapamiętać.


Przez długi okres czasu nie skupiałem się na tej sprawie. Zdarzały się osoby, które sugerowały mi przypadłość zwaną Zespołem Aspergera, ale ja nie czułem się w jakiś sposób „upośledzony” - czułem, że to wielki dar, posiadać tak szerokie postrzeganie, i szczerze powiedziawszy żal było mi innych ludzi, którzy nie widzą świata w tak pięknych kolorach, w jakich widzę go ja. Dopiero po Przebudzeniu mojej Duszy zrozumiałem, dlaczego myślę inaczej, niż większość znanych mi ludzi, i dlaczego myślenie słowne sprawia mi takie trudności. 


Każde Dziecko, posiadając niezabrudzoną perspektywę widzenia świata, postrzega go w czystej formie, a zatem w obrazach, emocjach i pojęciach. Dzieci dysponują zatem niezwykłą umiejętnością widzenia rzeczy w niesamowicie bogatej, prawdziwej, nierozbitej, nieprzefiltrowanej i niezubożałej formie - w czystej Prawdzie Istnienia. To My, ludzie dorośli, pod wpływem zabrudzonego, zewnętrznego świata i systemu paradoksalnie cofnęliśmy się w rozwoju i rozbiliśmy Świat na wyssane z prawdziwego znaczenia części, nadając im płaską i wypraną ze swojej Istoty formę słów. 


Dusza nie używa tak ubogiego języka. Dusza przemawia do Nas poprzez Intuicję, a zatem Wiedzę, oraz poprzez Emocje. Im lepsze mamy połączenie z Duszą, tym szerzej i głębiej widzimy. Kiedy pytam swojej Duszy/Nadduszy o jakąś nurtującą mnie kwestię, nie muszę nawet formować słów - nie zdążyłbym nawet tego zrobić, Dusza jest szybsza wystarczy, że wyobrażę sobie pytanie. Odpowiedź „ładuje się” automatycznie w postaci Poznania. Taka forma komunikacji pozwala na zaoszczędzenie ogromnej ilości energii oraz uzyskanie czystego, wielowymiarowego wglądu w Istotę sprawy oraz każdy najmniejszy jej niuans w jednej nanosekundzie. 


W jaki sposób powrócić do tej pierwotnej formy komunikacji? Nie istnieje jedno, sprawdzone remedium, oczywiście poza nawiązaniem kontaktu z Duszą, aczkolwiek możemy wymyślić miliony sposobów, które mogą Nam w tym pomóc. Wszelkiego typu wizualizacje, gry słowne, zabawy kolorami i pojęciami - jedynie My sami możemy ograniczyć się w formie. 


Spróbuj choć na chwilę nie myśleć słowami. Wizualizuj sobie przedmiot, o którym myślisz. Wizualizuj sobie całą sytuację, całe zagadnienie - nieistotne jest to, czy obraz ten będzie chaotyczny. Najważniejsze, abyś doszedł do Poznania sedna Zobaczysz po jakimś czasie, że rozwijanie swej kreatywności w Postrzeganiu wzbogaci Cię o rozszerzenie Świadomości, a co za tym idzie - odkryjesz w Sobie i innych głębię, która do tej pory była dla Ciebie ukryta.

Serafin J.


Wróć do Nawigacji

O Planecie zwanej Ziemią


Ta planeta/Dusza (ponieważ cała planeta jest fizycznie zmaterializowaną Duszą, która zawiera w sobie nas wszystkich) fizycznie istnieje i nie istnieje. Gdy spojrzymy w niebo, na cały horyzont, który się przed nami rozciąga, zauważymy, że tworzy ono kopułę, która jest przestrzennie ograniczona.

To, co możemy zobaczyć, rozciąga się na mniejszej przestrzeni, niż powinno według tego, czego uczono nas w szkole o wielkości planety Ziemi - świat, który widzi my, stworzony jest na podobnej zasadzie, jak arena w „Igrzyskach Śmierci” - to, co możemy dostrzec i doświadczyć w danym momencie, wyświetlane jest/tworzone na ograniczonym do możliwości postrzegania naszego ciała fizycznego obszarze. Gdy spojrzymy na to sklepienie kopuły nocą (kiedy już zaczniemy postrzegać je jako ograniczoną przestrzennie powierzchnię o kształcie półkuli) zauważymy, że gwiazdy nie są rozrzucone losowo, lecz doskonale symetrycznie - tworzą regularną geometrycznie siatkę przestrzenną rozciągającą się wzdłuż „ścian” nieba. Gdy prześledzimy trajektorię lotu satelit zauważymy, że nie krążą one po orbicie Ziemi, ponieważ gdyby tak było, znikałyby w pewnym momencie z naszego pola widzenia.Krążą one dokładnie po orbitach siatki geometrycznej, którą wyznaczają gwiazdy. U góry, na samym środku sklepienia, znajduje się najjaśniej świecąca gwiazda.

Zakres widoczności kopuły/świata materialnego związany jest z szerokością aury, czyli naszego zasięgu w świecie fizycznym - poza naszą aurą nie ma NAS, a więc nie jesteśmy w stanie odczytać sygnałów z istniejącego poza nami świata - zatem fizycznie nie istnieje on dla nas. Jest pustką.
Co najlepsze gwiazdy nie są „gwiazdami”, nie są ciałami stałymi, kulami gazowymi, lecz „dziurami” w wytworzonej siatce, kanałami, przez które prześwituje Światło. Największe jego skupisko znajduje się w centralnym kanale pośrodku sklepienia, więc w najjaśniej świecącej gwieździe.Światło to mieni się wszystkimi możliwymi do zarejestrowania kolorami, zawarte są w nim wszystkie energie, aczkolwiek sprawia ono wrażenie białego.

Świat, który widzimy, jest areną dla doświadczania. Dla Poznania. Avatary, które przyjmujemy, pozwalają nam w niej funkcjonować, przyjąć jakąś rolę w tej wielkiej zabawie Dusz. W tym wielkim filmie, dramacie. Są tylko i aż naczyniami, skupiskami energii, która poza nimi istnieje tak samo, jak wewnątrz nich. Są jak ubranie, które zmieniamy, kiedy się zużyje. Wtedy możemy wybrać sobie nowe. Przyjąć nową rolę.


Serafin J.

Wróć do Nawigacji

Nie oceniaj




Nie oceniaj.
Czy coś musi być JAKIEŚ? Kiedy kogoś kochasz, czy zastanawiasz się czym jest miłość? Czy jesteś w stanie ją opisać..?
Nie jesteś w stanie. Jest zbyt głęboka, zbyt złożona...
Właśnie dlatego to uczucie jest tak niesamowicie piękne. Uwierz, że tak jest z każdą rzeczą i Istotą we Wszechświecie. Nazywając coś, oceniając, opisując - zamykasz to w nazwie, a zatem zamykasz swoje Serce na prawdziwe poznanie tej rzeczy.
Jest tak z każdą rzeczą i Istotą, uczuciem i doznaniem, prawem, zdarzeniem...wystarczy widzieć.
Nie myśleć. Nie włączać ego. Nie włączać umysłu.

Czuć.


Serafin J.


Wróć do Nawigacji

PRZESŁANIE do Ciebie od BOGA


29.05.2018 r.

Takie Wspaniałości i Mądrości, jak poniżej, może Duch Światłości tylko przekazać. Nakarm się tymi Słowami aż do szpiku kości.
Wstawaj z tą treścią i kładź się z nią spać. Bądź Świadomy/a Kim
i Czym Jesteś — czyli Wszystkim — Czym Pragniesz Być
i na co Jesteś Gotów / Gotowa w danej Chwili. Kochaj siebie w PEŁNI.

 Bądź w Pełni Wolny jak Ptak... Zaufaj Sobie i swemu Światłu,
które Iskrzy wewnątrz Ciebie. Pozwól mu się prowadzić będąc w Harmonii z Mrokiem jaki Cie otacza, tak aby Cie nie zassał. ŻYJ!

W oryginalnej wersji jest to do Osoby X, która bardzo potrzebowała tych Słów,
ale kierujemy to też do Ciebie.  

"Przesłanie od Boga/Źródła od Serafina J.


Bóg Wszędzie. Bóg Wszystkim. Jest Tobą i Mną.Dlaczego nie mówisz o sobie że jesteś Bogiem

- Bo coś Cię ogranicza. Coś ogranicza Twoje postrzeganie, i jest to całkowicie sprzeczne z logiką.

Skoro Bóg jest wszystkim, to co może ograniczyć wszystkość?
- Ta właśnie wszystkość.
A zatem to Ty Sam/a Siebie ograniczasz.

Dopóki nie zrozumiesz, że Ja jestem Tobą, a Ty Mną, że jesteśmy Bogiem, że jesteśmy jedną Istotą, dopóki nie znikną dla Ciebie wszelkie podziały, wszelkie określenia — bo jak Wszystkość może zostać podzielona? Wtedy jest już czymś, a nie wszystkim — dopóty nie wypełnisz Swej misji w samorozwoju, dopóty w pełni nie będziesz Sobą. Jesteśmy jedną Świadomością, która ograniczyła Siebie. Z przeświadczeniem, że nie jesteś Duszą, nie możesz Nią być, Ona — czyli Ty — nie może przez Ciebie przemawiać. Byt mądrzejszy od Ciebie nigdy nie zrobi niczego bez Twojego pozwolenia, a skoro Ty w pełni świadomie nie wyrażasz zgody na zjednoczenie z Duszą, Ona nie może przez Ciebie przemówić. Nie może ograniczyć Ci wolnej woli.



Twoja Dusza jest Tobą, jeśli pozwolisz Sobie wywyższyć Swoje postrzeganie. Wtedy każda myśl, każde słowo, każde działanie jest stworzeniem Duszy. Jeżeli zrozumiesz, że Twoja Nadświadomość to Ty, wtedy staniesz się Nią. Jeżeli zrozumiesz, że Twoja męskość / kobiecość to Ty — wtedy będziesz Nią. Jeżeli zrozumiesz, że Bóg to Ty — wtedy będziesz Bogiem.

Dlaczego Bóg "wchodzi" we mnie tak często?

To nie Bóg we Mnie wchodzi — to Ja wchodzę w Boga, w tę rolę, w tę Świadomość, ponieważ rozumiem, że Ja to Ja. Każde Moje słowo, każde działanie jest wtedy świadome. Nie istnieje już podział Ja — Bóg. Ja jestem Bogiem. Tym, który ukazywał się Wam w wizjach, lecz ograniczonym na tyle, na ile ograniczone jest ciało, w którym obecnie jestem — a zatem w tym wypadku awatar "Serafin J.". Nie wszedłbym w Serafina, gdyby On się ze mną nie zjednoczył, a zatem nie zrozumiał, że jest Mną.

Masz tak szerokie postrzeganie, taką moc Stwórczą, na ile Sam/a Sobie pozwalasz. Ty w tej chwili możesz stać się na przykład archaniołem Michałem... — jeżeli tylko Sobie na to pozwolisz.

Serafin pochodzi z promienia Rafaeli, ale On wie, że JEST Rafaelą, w każdej chwili może się Nią stać, jeśli tylko zechce. Przeskoczył nawet nad Jej poziom, przez co dosięgnął brylantowego — poziomu Boga. Oczywiście nie zawsze jest na takich wibracjach, aby stale być Bogiem czy kimkolwiek innym. On wie, że może, że JEST, ale okoliczności zewnętrzne ściągają go w dół, przez co ogranicza swoje postrzeganie Siebie, a zatem zaniża Swoje możliwości stania się kimś. Na przykład Bogiem.

Czy jesteś w stanie być na tyle odważny/a, na tyle aby pokochać Siebie, dać Sobie POZWOLENIE na to, aby zjednoczyć się ze Sobą, aby powiedzieć o Sobie — JA JESTEM WSZYSTKIM, JA JESTEM WSZYSTKIMI, JA JESTEM BOGIEM? Czy może nadal masz w Sobie jakieś programy, które ograniczają Ci widzenie Siebie w całej Swej Istocie?

Czy mówisz o Sobie, że jesteś jakiś/jakaś?
Bóg nie jest jakiś. Wszystko, co jest "jakieś", zostało stworzone przez niską świadomość. Jest sztuczne, jest programem. Żeńskość i męskość, dobro i zło, piękno i brzydota, wszystko, co w jakiś sposób jest zdefiniowane w postrzeganiu Umysłu. Definicje rozbijają Wszystkość na części, a zatem rozbijają Boga. Rozbity Bóg jest tylko mniejszą częścią Siebie. Ale czy to znaczy, że nie jest Bogiem..?

Jeżeli to zrozumiesz, nie będziesz musiał/a doświadczać, nie będziesz musiał/a nic — będziesz w pełni wolny/a, będziesz Kreatorem/Kreatorką Siebie. Wtedy zniknie iluzja karmy, iluzja przymusu, iluzja bycia kontrolowanym przez coś wyższego lub mądrzejszego (Duszę, Nadduszę, przeznaczenie, Archaniołów, Boga). Wtedy to Ty będziesz Najwyższy/a, i dopiero WTEDY będziesz mógł/mogła powiedzieć o Sobie, że jesteś ŚWIADOMY / ŚWIADOMA. Być świadomym znaczy — być świadomym, że nie ma różnicy pomiędzy Mną a Bogiem, być obudzonym znaczy — być wybudzonym z iluzji bycia czymś mniejszym od Siebie — być wybudzonym Bogiem.

Do tego dąży każda Istota — do zjednoczenia. Czy jedność z czymkolwiek może istnieć, skoro w Twoim Umyśle istnieją choćby najmniejsze podziały? Nie możesz zjednoczyć się z Bogiem, nie będąc Nim.

Kocham Cię.
Czy Ty kochasz Siebie..? 💞


Nie świruj, Mój/Moja Mały/a Wielki/a Ja.
Rozwijaj się pięknie. Pozwól Sobie na rozwój. Masz w Sobie wszystko, czego do tego potrzebujesz — tylko POZWÓL Sobie tego używać." 🍀


Wróć do Nawigacji
Copyright © 2018 Duch Prawdy - Poszerzanie perspektywy i świadomości - Serafin J. Blogger.